Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pasty do kanapek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pasty do kanapek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 sierpnia 2018

Pieczeń z cukinii


  Zapraszam Was dziś na wegetariańską pieczeń, bądź jak kto woli pasztet z cukinii. Super sprawa jako dodatek do kanapek, jeśli znudziły się komuś codzienne wędliny. Jest łatwa i w miarę szybka do wykonania nie licząc czasu pieczenia. Jeśli nie przepadacie za orzechową nutą smaku w potrawach to orzechy można spokojnie pominąć. To co, jest ktoś chętny do spróbowania? ;) 




Składniki na keksówkę o wym. 20x10 cm:
(Inspiracja: "Kuchnia Bazylii")

  • 1 duża cukinia
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • garść drobno posiekanych orzechów włoskich (można pominąć) 
  • ok. 200 g żółtego sera
  • 1/3 szklanki bułki tartej
  • 2/3 szklanki kaszy manny 
  • 2 duże jajka
  • 2 łyżki oleju
  • sól, pieprz
  • 1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego
  • 1/2 łyżeczki suszonego oregano


  Cukinię umyć, przekroić i wyciąć z niej nasiona (ja swoją również obrałam, bo miała dość twardą skórkę, ale jeśli skórka jest cienka i miękka to można ją zostawić).  Wydrążoną cukinię zetrzeć na tarce o dużych oczkach, dodać łyżeczkę soli, wymieszać i odstawić na ok. kwadrans aż puści sok. Następnie dobrze ją wycisnąć. 

  Cebulę obrać i posiekać w kostkę, a ser zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Dodać do cukinii razem z przeciśniętym przez praskę czosnkiem, orzechami, bułką tartą, kasza manną, jajkami, olejem i przyprawami. Dokładnie wymieszać. Jeśli masa będzie bardzo gęsta dodać trochę oleju, a jeśli za rzadka więcej kaszy manny. Przełożyć ją do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i piec w temperaturze 180 stopni C z termoobiegiem przez ok. 50-60 minut. Po upieczeniu dokładnie ostudzić.


 

czwartek, 9 listopada 2017

Pasztet z czerwonej soczewicy


  Ten pasztet to był taki trochę eksperyment. Nie miałam pojęcia jak może smakować, ale że lubię próbować nowych smaków zaryzykowałam. Słuchajcie, jest pyszny! Nawet mój mąż, który sceptycznie patrzył na pasztet bez mięsa wcina go razem ze mną. I znów wyszło na to, że warto czasem pokombinować ;)




Składniki na foremkę o wym. 22x10 cm:
(Inspiracja: "Kuchnia na obcasach")

  •  1 szklanka suchej czerwonej soczewicy
  • 1 duża cebula
  • 2 duże marchewki 
  • 5-6 pieczarek
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki suszonego oregano
  • 1 łyżeczka curry
  • 1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki
  • 0,5 łyżeczki mielonej ostrej papryki
  • sól, pieprz

  Soczewicę opłukać, wrzucić do garnka, zalać 2 szklankami zimnej wody i gotować, aż się rozpadnie i wchłonie praktycznie całą wodę. Przestudzić.

 Cebulę obrać, pokroić w kostkę i zeszklić na patelni. Marchewkę obrać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach, pieczarki pokroić w niewielka kostkę. Oba warzywa wrzucić do cebuli. Podsmażać razem przez chwilę. Następnie dodać przyprawy, wymieszać, przykryć patelnię i dusić przez około kwadrans od czasu do czasu mieszając. 

  Podsmażone warzywa przełożyć do soczewicy, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek oraz jajka, dokładnie wszystko wymieszać. Foremkę wyłożyć papierem do pieczenia, przełożyć do niej masę, wyrównać i kilkukrotnie upuścić blaszkę na blat, aby odpowietrzyć pasztet. Piec ok. 40 minut w temperaturze 180 stopni C. Po ostudzeniu przechowywać w lodówce.


 

środa, 20 września 2017

Pasta jajeczna ze szczypiorkiem i czosnkiem


  Klasyczną pastę jajeczną wzbogaciłam szczypiorkiem i dużym ząbkiem czosnku, który dodał jej trochę ostrości. Poza tym jajka pokroiłam w kostkę, żeby nie zamieniły się w zupełną papkę a były trochę takie sałatkowe, wyszło pysznie, a pasta szybko zniknęła z lodówki :)




Składniki:
  • 6 niedużych jajek ugotowanych na twardo
  • pęczek szczypiorku
  • duży ząbek czosnku
  • 2 łyżki majonezu
  • sól, pieprz, pieprz ziołowy

  Jajka obrać i pokroić w drobną kostkę, wrzucić do miski. Szczypiorek umyć i drobno posiekać, dodać do jajek, dorzucić również przeciśnięty przez praskę czosnek. Dodać majonez, doprawić i dokładnie wymieszać. Przechowywać w chłodnym miejscu.



wtorek, 7 marca 2017

Pasta ze słonecznika i suszonych pomidorów


  Tęskno mi już za blogiem, więc powolutku od czasu do czasu postaram się coś napisać :) Na przykład o paście kanapkowej ze słonecznika i suszonych pomidorów, którą odkryłam jeszcze będąc w ciąży. Zrobiłam ją trochę w ramach eksperymentu, bo wcześniej nie miałam okazji jeść niczego podobnego i jej smak okazał się być dla nas sporym, ale pozytywnym zaskoczeniem. Pasta jest świetnym urozmaiceniem codziennych dodatków do kanapek i jeśli ktoś poszukuje nowych smaków polecam ją w stu procentach :)




Składniki:
  • 1 szklanka łuskanego słonecznika
  • 4-5 sporych pomidorów suszonych w oleju
  • 1/3 szklanki wody
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/3 łyżeczki mielonej słodkiej papryki
  • 1/3 łyżeczki mielonej ostrej papryki
  • 4-5 łyżeczek majonezu
  • sól

  Słonecznik namoczyć na noc w wodzie. Następnego dnia odsączyć słonecznik z nadmiaru wody, wrzucić do blendera wraz z pozostałymi składnikami i miksować, aż powstanie pasta. Przechowywać w zamkniętym pojemniku w lodówce.



niedziela, 11 grudnia 2016

Pasta z makreli i jajek


  Przejadły mi się ostatnio wszystkie wędliny i sery, więc jako dodatek do kanapek przygotowałam pastę z wędzonej makreli z jajkiem. Do tej pory oczyszczałam po prostu rybę, dorzucałam majonez oraz przyprawy i już, można było smarować kanapki. Tym razem wzbogaciłam pastę o ugotowane jajka, chrzan oraz szczypiorek i wyszło naprawdę smacznie :)



Składniki:
  • 1 wędzona makrela (ok. 250 g)
  • 3 nieduże jajka (ugotowane na twardo)
  • pęczek szczypiorku
  • czubata łyżeczka tartego chrzanu
  • sól i pieprz
  • 2-3 łyżki majonezu

    Rybę dokładnie oczyścić ze skóry i ości, wrzucić do miseczki. Jajka obrać, pokroić w drobną kostkę i dodać do ryby. Szczypiorek umyć, osuszyć, posiekać i dorzucić do ryby i jajek. Dodać chrzan, sól i pieprz oraz majonez, wszystko razem dokładnie wymieszać. Pastę przechowywać w zamkniętym pojemniku w lodówce. Najlepiej smakuje jak składniki się trochę "przegryzą".



poniedziałek, 26 września 2016

Smalec z fasoli


  Nigdy nie byłam i raczej nie będę wegetarianką ani weganką, ale gdy poszukiwałam w internecie pomysłów na to jak urozmaicić codzienne kanapki wpadł mi w oko przepis na wegański smalec z fasoli. Już sama nazwa intryguje: jak to smalec z fasoli? Kierowana ciekawością wypróbowałam go i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, pasta naprawdę smakuje jak smalczyk, głównie dzięki podsmażonej cebulce, jabłku i majerankowi. Zasmakowała również mojemu mężowi, który jest większym mięsożercą niż ja. Także jeśli jeszcze nie jedliście smalcu z fasoli to polecam spróbować, może Wam również przypadnie do gustu :)




Składniki:
(inspiracja: "Smakiem Pisany")
  • 130 g fasoli "Jaś"
  • 2 mniejsze cebule
  • 0,5 łyżeczki cukru
  • 1 duży liść laurowy
  • 2 kulki ziela angielskiego
  • 0,5 małego jabłka
  • 1 łyżeczka suszonego majeranku
  • sól i pieprz  
 
   Fasolę moczyć przez noc. Następnie obrać ją ze skórek i gotować z odrobiną soli, aż zmięknie czyli ok. 50 minut.  Cebule obrać, pokroić w kostkę i smażyć, aż się delikatnie zarumienią. Dodać cukier, liść laurowy oraz ziele angielskie, a na koniec starte na tarce o dużych oczkach jabłko, całość wymieszać i poddusić na małym ogniu. 
 
  Miękką fasolę zblendować na gładką masę. Z cebuli wyciągnąć ziele angielskie oraz liść laurowy, a na patelnię wlać masę fasolową, wymieszać, doprawić solą, pieprzem i majerankiem. Smażyć przez ok. 5-10 minut, aż masa zgęstnieje. Przelać do słoiczka lub zamykanego pudełeczka, ostudzić, szczelnie zamknąć i schować do lodówki. Można przechowywać ok. tygodnia.