Jakoś ostatnio u mnie śniadaniowo, ale to chyba przez ten śnieg za oknem organizm domaga się czegoś ciepłego na rozruch :) Zdaję sobie sprawę, że nie każdy rano, przed pracą czy szkołą może sobie pozwolić na smażenie omletów, ale na rozpoczynający się weekend to propozycja idealna. Może jutro albo w niedzielę rano zaskoczycie swoją połówkę, mamę, tatę, czy rodzeństwo pysznym, puszystym omletem na śniadanie z dodatkami jakie najbardziej lubią. Spróbujcie, na pewno będą miło zaskoczeni :)
Składniki:
- 2 jajka rozmiar "L"
- szczypta soli
- 0,5 łyżeczki cukru
- 2 łyżki mąki pszennej
- dodatki: u mnie cebula i żółty ser, ale można dodać również szynkę, paprykę, pieczarki, suszone pomidory, co tylko przyjdzie do głowy :)
Białka jajek ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę, dodać żółtka oraz cukier, zmiksować lub dokładnie roztrzepać trzepaczką. Nie przestając mieszać lub miksować na wolnych obrotach partiami wsypać mąkę. Na koniec wrzucić pokrojone w kosteczkę dodatki do omleta, wymieszać wszystko łyżką. Masę przelać na rozgrzany na patelni tłuszcz i smażyć na wolnym ogniu z obu stron, aż się ładnie zarumieni. Podawać na ciepło.